Jeszcze nie powiedziałem na pewno, że Cię zatrzymam, kiciu. *otaksowuje kociaka wzrokiem pełnym aprobaty* Choć na razie masz same plusy. Wszystko zależy od twojego...hmmm, występu, mój mały ssaku. *cierpliwie czeka aż się Shin przygotuje* Powiedz, kiedy będziesz gotowy.
Ok, więc sam to zrób. *wredny uśmiech* Tylko dokładnie, żebyś potem nie narzekał, że za mało. *uśmiecha się lekko do drugiego solaryjczyka, po czym lekko głaszcze kotka po karku* Nie przejmuj się nim *szepce do uszka* Jest zazdrosny jak cholera.
Comments
Viewing 10 of 20 comments.