|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 11:56 am
EvilYuki Agria ZebraDeath EvilYuki ZebraDeath ona wbrew pozorom, też go nie lubi 3nodding mówimy o tym samym człowieku? Alexie w naszym wieku ktory zdawal mature w tym roku? o tym samym, którego mam ochotę rozwalkować trzytonowym wlacem do asfaltu 4laugh proponuje wrzucic do basenu z piraniami twisted przegadałby je nim by go zżarły. No to Majka go nie lubi? confused proponuje odciac konczyny i zostawic
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 11:58 am
to był żart, kochania moje.
zchodzimy z tematu. Na rufę! co z tym pokładem? ma lśnić jak złoto!
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:00 pm
ZebraDeath to był żart, kochania moje. zchodzimy z tematu. Na rufę! co z tym pokładem? ma lśnić jak złoto! moze rumu Wasza Wysokosc?? przepraszam, ale to Evil Yuki zajmuje sie czyszczeniem i bosman wilkus(ktory gdzies sie obija)
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:01 pm
*siada na pokładzie*
musze odpoczywać przed walkami z potencjalnymi wrogami.
Agria, ja powtarzam - zajmuję się mordowaniem...
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:02 pm
EvilYuki *siada na pokładzie* musze odpoczywać przed walkami z potencjalnymi wrogami. Agria, ja powtarzam - zajmuję się mordowaniem... sprzatanie w wolnych chwilach, tak za kare twisted
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:02 pm
EvilYuki *siada na pokładzie* musze odpoczywać przed walkami z potencjalnymi wrogami. Agria, ja powtarzam - zajmuję się mordowaniem... jak wszyscy na tej łajbie, Evil. opowiadałam wam historię jak straciłam prawą dłoń...?
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:04 pm
ZebraDeath EvilYuki *siada na pokładzie* musze odpoczywać przed walkami z potencjalnymi wrogami. Agria, ja powtarzam - zajmuję się mordowaniem... jak wszyscy na tej łajbie, Evil. opowiadałam wam historię jak straciłam prawą dłoń...? nie... chetnie wyslucham!! 4laugh whee
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:06 pm
Agria EvilYuki *siada na pokładzie* musze odpoczywać przed walkami z potencjalnymi wrogami. Agria, ja powtarzam - zajmuję się mordowaniem... sprzatanie w wolnych chwilach, tak za kare twisted *łapie miotłę* ale to ostatni raz... musimy zatrudnić jakąś sprzątaczkę! Kapitanie! Przeleć cały temat, pospisuj kto kim jest i edytuj pierwszego posta, wpisując, coby każdy wiedzial, jaką kto ma funkcję!
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:07 pm
2-dniowo opuszczam poklad
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:11 pm
Agria ZebraDeath EvilYuki *siada na pokładzie* musze odpoczywać przed walkami z potencjalnymi wrogami. Agria, ja powtarzam - zajmuję się mordowaniem... jak wszyscy na tej łajbie, Evil. opowiadałam wam historię jak straciłam prawą dłoń...? nie... chetnie wyslucham!! 4laugh whee to było dawno temu....byłam jeszcze niedoświadczonym kapitanem, a właśnie wracałam z wyspy na pokład mojej ukochanej łaby... szalupa z którą płynęłam sama z skrzynią skarbów dla mojej dzielnej załogi... nagle *JEBUT*, coś urżnęło połowę szaluby. skarb poszedł na dno równi szybko jak rum do zołądka. wielka, sliska macka wyciągnęła sie po mnie... to ja *ciach* ją moją szablą. druga macka. trzecia, czwarta, potem straciłam rachube. szalupa poszła w cholerę. mialam szczecie że to byla mielizna... w całej tej walce złamała mi się szabla i jej połowa poleciała gdzieś w niebo...... kiedy kraken został pokonany i litościwie darowałam mu życie za służbę u mnie do śmierci, nagle słyszę *świst!!!* unoszę rękę, bo to coś z góry spadało! i nagle kreeeeeeeeew, masa krwiiiii.... spadła odłamana część szabli. dłoń co prawda została, ale po przyszyciu blizna wyglądała nieestetycznie, więc założyłam hak i jestem kozacka! pirate pirate pirate pirate pirate pirate
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:14 pm
ZebraDeath to było dawno temu....byłam jeszcze niedoświadczonym kapitanem, a właśnie wracałam z wyspy na pokład mojej ukochanej łaby... szalupa z którą płynęłam sama z skrzynią skarbów dla mojej dzielnej załogi... nagle *JEBUT*, coś urżnęło połowę szaluby. skarb poszedł na dno równi szybko jak rum do zołądka. wielka, sliska macka wyciągnęła sie po mnie... to ja *ciach* ją moją szablą. druga macka. trzecia, czwarta, potem straciłam rachube. szalupa poszła w cholerę. mialam szczecie że to byla mielizna... w całej tej walce złamała mi się szabla i jej połowa poleciała gdzieś w niebo...... kiedy kraken został pokonany i litościwie darowałam mu życie za służbę u mnie do śmierci, nagle słyszę *świst!!!* unoszę rękę, bo to coś z góry spadało! i nagle kreeeeeeeeew, masa krwiiiii.... spadła odłamana część szabli. dłoń co prawda została, ale po przyszyciu blizna wyglądała nieestetycznie, więc założyłam hak i jestem kozacka! pirate pirate pirate pirate pirate pirate a kto chce posłuchać, czemu mam trzy katany a nie jedną?
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:23 pm
EvilYuki ZebraDeath to było dawno temu....byłam jeszcze niedoświadczonym kapitanem, a właśnie wracałam z wyspy na pokład mojej ukochanej łaby... szalupa z którą płynęłam sama z skrzynią skarbów dla mojej dzielnej załogi... nagle *JEBUT*, coś urżnęło połowę szaluby. skarb poszedł na dno równi szybko jak rum do zołądka. wielka, sliska macka wyciągnęła sie po mnie... to ja *ciach* ją moją szablą. druga macka. trzecia, czwarta, potem straciłam rachube. szalupa poszła w cholerę. mialam szczecie że to byla mielizna... w całej tej walce złamała mi się szabla i jej połowa poleciała gdzieś w niebo...... kiedy kraken został pokonany i litościwie darowałam mu życie za służbę u mnie do śmierci, nagle słyszę *świst!!!* unoszę rękę, bo to coś z góry spadało! i nagle kreeeeeeeeew, masa krwiiiii.... spadła odłamana część szabli. dłoń co prawda została, ale po przyszyciu blizna wyglądała nieestetycznie, więc założyłam hak i jestem kozacka! pirate pirate pirate pirate pirate pirate a kto chce posłuchać, czemu mam trzy katany a nie jedną? wal, morskie opowieści sa w sam raz.
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:27 pm
ZebraDeath EvilYuki ZebraDeath to było dawno temu....byłam jeszcze niedoświadczonym kapitanem, a właśnie wracałam z wyspy na pokład mojej ukochanej łaby... szalupa z którą płynęłam sama z skrzynią skarbów dla mojej dzielnej załogi... nagle *JEBUT*, coś urżnęło połowę szaluby. skarb poszedł na dno równi szybko jak rum do zołądka. wielka, sliska macka wyciągnęła sie po mnie... to ja *ciach* ją moją szablą. druga macka. trzecia, czwarta, potem straciłam rachube. szalupa poszła w cholerę. mialam szczecie że to byla mielizna... w całej tej walce złamała mi się szabla i jej połowa poleciała gdzieś w niebo...... kiedy kraken został pokonany i litościwie darowałam mu życie za służbę u mnie do śmierci, nagle słyszę *świst!!!* unoszę rękę, bo to coś z góry spadało! i nagle kreeeeeeeeew, masa krwiiiii.... spadła odłamana część szabli. dłoń co prawda została, ale po przyszyciu blizna wyglądała nieestetycznie, więc założyłam hak i jestem kozacka! pirate pirate pirate pirate pirate pirate a kto chce posłuchać, czemu mam trzy katany a nie jedną? wal, morskie opowieści sa w sam raz. lubie sluchac opowiesci!! 4laugh a moze opowiem jak wyglada lekcja polskiego prowadzona przez moja nauczycielke albo czemu jestem glupia?? mrgreen
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:33 pm
Agria ZebraDeath EvilYuki ZebraDeath to było dawno temu....byłam jeszcze niedoświadczonym kapitanem, a właśnie wracałam z wyspy na pokład mojej ukochanej łaby... szalupa z którą płynęłam sama z skrzynią skarbów dla mojej dzielnej załogi... nagle *JEBUT*, coś urżnęło połowę szaluby. skarb poszedł na dno równi szybko jak rum do zołądka. wielka, sliska macka wyciągnęła sie po mnie... to ja *ciach* ją moją szablą. druga macka. trzecia, czwarta, potem straciłam rachube. szalupa poszła w cholerę. mialam szczecie że to byla mielizna... w całej tej walce złamała mi się szabla i jej połowa poleciała gdzieś w niebo...... kiedy kraken został pokonany i litościwie darowałam mu życie za służbę u mnie do śmierci, nagle słyszę *świst!!!* unoszę rękę, bo to coś z góry spadało! i nagle kreeeeeeeeew, masa krwiiiii.... spadła odłamana część szabli. dłoń co prawda została, ale po przyszyciu blizna wyglądała nieestetycznie, więc założyłam hak i jestem kozacka! pirate pirate pirate pirate pirate pirate a kto chce posłuchać, czemu mam trzy katany a nie jedną? wal, morskie opowieści sa w sam raz. lubie sluchac opowiesci!! 4laugh a moze opowiem jak wyglada lekcja polskiego prowadzona przez moja nauczycielke albo czemu jestem glupia?? mrgreen lepiej nie, misiu. opowiedz...oo...o tym jak podwzięłaś decyzje o piraceniu sie pirate
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Posted: Wed Aug 09, 2006 12:40 pm
bosman wilkus powraca /prawdopodobnie niestety na niedlugo, bo w piatek musi wyjechac.../ ladnie pieknie.. tylko, ze robota bosmana jest glownie opierdzielac zaloge i rozdzielac przykazy kapitana... *melduje sie na sluzbe wiec*
czy ktos moze rozumie czterocyfrowy sposob nazewnistwa nadprzewodnikow... mam ochote sie powiesic... nic mi do lba nie wchodzi... /musze chyba przemyslec to wszystko/
|
 |
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
|